Czerwiec to ten moment, kiedy zaglądasz do garażu przed wakacjami i nagle widzisz, ile rzeczy stoi „na kiedyś". Stary fotelik po dziecku, komplet opon po sprzedanym aucie, szafka, która przeżyła remont kuchni. Wyrzucić szkoda, na śmietnik za duże, a do PSZOK-u trzeba jechać. Jest trzecia droga: oddać albo sprzedać za grosze komuś z Twojego miasta, kto akurat tego szuka.